obrazek
obrazek
obrazek

NAUKA JAZDY NA ŁYŻWACH
Warszawa TORWAR
Łazienkowska 6a

Warszawa TORWAR
wt 12.30-14.00 czw 12.30-14.00
pt 13.00-14.00 śr 17.25-18.25

Warszawa TORWAR
sobota 10.45-11.45 i 11.45-12.45
niedziela 8.45-9.45 i 9.45-10.45

zajęcia Warszawa kontakt
502 648 237 warszawa@walley.pl

OBOZY 2017 - lato
02-23.07 Cieszyn
20-27.08 Toruń

 pl  en


Towarzystwo Łyżwiarstwa Figurowego Walley
telefon: +48 515 184 555
+48 518 964 605
Warszawa: +48 502 648 237
Kraków/Skawina: +48 606 355 300
Łódź: +48 501 270 702
e-mail: walley@walley.pl

Ucz się z nami jeździć na łyżwach

  • łyżwy
  • obozy
  • dobra zabawa

ARCHIWUM Letni obóz łyżwiarski - Walley 2008, Toruń

Tak było na obozie w Toruniu - na przełomie lipca i sierpnia 2008

To już trzecie lato, tym razem w Toruniu, podczas którego na naszym obozie bawili zarówno amatorzy - fani łyżwiarstwa figurowego, jak również trenujący łyżwiarstwo figurowe wyczynowo. 
Mając program dostosowany do specyfiki swoich grup (wszak potrzeby jednych i drugich są różne), a co za tym idzie trenując osobno - byli jednak dużą część czasu razem. To dobre połączenie, gdyż amatorzy często obserwowali wyczynowców - zwłaszcza podczas ich treningu na tafli lodowej, a wyczynowcy mogli zauważyć u amatorów ten ogromny "głód lodu" i radość jaką sprawiał im trening (nie tylko na lodzie). Prowadzenie takiego obozu sprawiło również ogromną przyjemność nam - trenerom. 
Zajęć było naprawdę dużo - w obu grupach. Zarówno w wyczynowej, jak i amatorskiej. 
Trzeba pamiętać, że zaproponowany i zrealizowany przez nas w ciągu dwóch tygodni program to ogromny zastrzyk treningowy. Zajęcia na lodzie w małych grupach, wzmocnione to wszystko codziennym treningiem ogólnorozwojowym, zajęciami tanecznymi i zajęciami imitacyjnymi - 5 godzin dziennie!!! 
Już po jednym tygodniu widać było bardzo znaczące wyniki. 

Między naszym hotelem na osiedlu Wrzosy, a Mentorem (tu mieliśmy lodowisko, dwie sale i kryte korty wykorzystywane do treningu imitacyjnego) i Tor-Torem (tu mieliśmy drugie lodowisko i stadion z tartanem) woziły nas nasze "shuttle busy", które były do naszej dyspozycji od śniadania, aż do ostatniego wieczornego treningu... 

W niedzielę odpoczywaliśmy. Jedni pojechali na basen, inni na Stare Miasto, a jeszcze inni - zwłaszcza ci dorośli - chodzili własnymi ścieżkami. Tym bardziej, że gdy cały tydzień pogoda była jak na Hawajach, to w niedzielę spadł deszcz i była burza. Ale, tak czy owak, humory dopisywały! 
Również i tym razem - wieczorami - analizowaliśmy przygotowywany na treningach materiał video. 

I tym razem zachwyciły mnie, zorganizowane przez nas na zakończenie obozu, pokazy w Waszym wykonaniu - tak, tak - to prawda! Tegoroczne pokazy to kolejny skok od ubiegłego lata i mam nadzieję, że w przyszłorocznych wystąpi jeszcze liczniejsza, od tegorocznej, grupa. 
Tym razem zrobiliśmy też pod koniec obozu trening poświęcony improwizacji potrenowania tego, co każdy indywidualnie lubi najbardziej - z, oczywiście, naszą trenerską, bieżącą korektą. To bardzo dobre doświadczenie i pomysł się sprawdził. 
Wyjechaliśmy w niedzielę z Torunia w znakomitych humorach i z ochotą spotkania się na kolejnych obozach - zimowym i letnim.

Zobacz zdjęcia.