obrazek
obrazek
obrazek

NAUKA JAZDY NA ŁYŻWACH
Warszawa TORWAR
Łazienkowska 6a

Warszawa TORWAR
wt 12.30-14.00 czw 12.30-14.00
pt 13.00-14.00 śr 17.25-18.25

Warszawa TORWAR
sobota 10.45-11.45 i 11.45-12.45
niedziela 8.45-9.45 i 9.45-10.45

zajęcia Warszawa kontakt
502 648 237 warszawa@walley.pl

OBOZY 2017 - lato
24.06-01.07 Korbielów
02-23.07 Cieszyn
20-27.08 Toruń

 pl  en


Towarzystwo Łyżwiarstwa Figurowego Walley
telefon: +48 515 184 555
+48 518 964 605
Warszawa: +48 502 648 237
Kraków/Skawina: +48 606 355 300
Łódź: +48 501 270 702
e-mail: walley@walley.pl

Ucz się z nami jeździć na łyżwach

  • łyżwy
  • obozy
  • dobra zabawa

ARCHIWUM Letni obóz łyżwiarski - Walley 2007, Sanok

Tak było na obozie w Sanoku - na przełomie lipca i sierpnia 2007

W Sanoku, na naszym obozie bawili zarówno amatorzy - fani łyżwiarstwa figurowego, jak również trenujący łyżwiarstwo figurowe wyczynowo. 
Mając program dostosowany do specyfiki swoich grup (bo przecież potrzeby i możliwości amatorów i wyczynowców są różne), a co za tym idzie trenując osobno - byli jednak dużą część czasu razem. To dobre połączenie, gdyż amatorzy codziennie mogli podglądać wyczynowców - zwłaszcza podczas ich treningu na tafli lodowej, a wyczynowcy mieli okazję zauważyć u amatorów ten ogromny "głód lodu" i radość jaką sprawiał im trening (nie tylko na lodzie). Prowadzenie takiego obozu sprawiło również ogromną przyjemność nam - trenerom. 
Zajęć było naprawdę dużo - w obu grupach. Zarówno w wyczynowej, jak i amatorskiej. 
Trzeba pamiętać, że zaproponowany i zrealizowany przez nas w ciągu dwóch tygodni program to ogromny zastrzyk treningowy. Zajęcia na lodzie w małych grupach, wzmocnione to wszystko codziennym treningiem ogólnorozwojowym, zajęciami tanecznymi i zajęciami imitacyjnymi - 5,5 godziny dziennie!!! 
Już po jednym tygodniu widać było bardzo znaczące wyniki. 

Pyszne jedzenie i dbałość o nasze potrzeby w naszym Hotelu Turystycznym nie były dla nas zaskoczeniem, co więcej wszystko uzgadniane było z nami na bieżąco. Mieliśmy też własny "shuttle bus" między hotelem i lodowiskiem... 
W niedzielę odpoczywaliśmy. Pojechaliśmy obejrzeć Zespół Pałacowo-Parkowy w Krasiczynie - było pysznie! 
Moje obserwacje i relacje uczestników obozu potwierdzają, że pomysł przygotowywania materiału video na treningach, a następnie analizowania go podczas codziennych spotkań - plus omówienia materiału szkoleniowego z DVD - to strzał w 10kę! 

I już zupełnie na koniec - zachwyciły mnie pokazy w Waszym wykonaniu - tak, tak - to prawda! Tegoroczne pokazy to duży skok od ubiegłego lata i mam nadzieję, że w przyszłorocznych wystąpi jeszcze liczniejsza grupa. 
A finał był taki, że wyjechaliśmy z Sanoka w znakomitych humorach i z ochotą spotkania się na kolejnym obozie.

Zobacz zdjęcia.

Korbielów - lato 2007

Tak było na obozie rekreacyjno-sportowym w Korbielowie latem 2007

Również w tym roku bawiliśmy się w Korbielowie wspaniale - już szósty rok. 
Obozy były tym razem - pierwszy raz - dwa: pierwszy na przełomie czerwca i lipca, drugi w lipcu. 

Jazda konna - nie tylko jeździliśmy w okolicach stadniny, ale wspólnie z opiekunami koni doglądaliśmy ich w stadninie Fero. Pod koniec pierwszego obozu odbyła się konna wyprawa - przez Polanę na Buczynce - do schroniska na Hali Miziowej. Duuuże przeżycie! 
Codziennie mieliśmy zajęcia taneczne, bawiliśmy się na basenie. 
Były też konkursy na najlepsze występy taneczne i najciekawsze stroje - to podczas organizowanych przez nas dyskotek. Jak zwykle pojechaliśmy na wycieczki, podczas których bawiliśmy się wyśmienicie. W parku linowym wspinaliśmy się, pokonywaliśmy linowe mosty, zjeżdżaliśmy na tyrolce i..., i..., i... - a potem pojechaliśmy kolejką na Górę Żar, na szczycie której jest olbrzymia "wanna z wodą" dla elektrowni. W Parku Leśnych Niespodzianek czasu jak zwykle było za mało, a wyścigi na torze saneczkowym w każdym wyzwoliły moc radości i uśmiechu... 

Codzienna wesoła rywalizacja, podczas gier i zabaw, najbardziej rozgrzewała nas podczas podchodów, które wspaniale się udają na otaczających hotel, porośniętych lasem, stokach. 
A co najważniejsze - byliśmy w znakomitych humorach, dopisała nam pogoda i pozostały piękne wspomnienia. Widać to zresztą będzie na zdjęciach - już wkrótce.

 

Zobacz zdjęcia.